
Cześć,
Miło Cię gościć w moich skromnych progach. Nazywam Marzena Pawłowska.
Gdyby przyszło Ci do głowy sprawdzić w Internecie: kim jest Marzena Pawłowska i skąd się w zasadzie wzięła, to możesz mieć problem, gdyż u kobiet dwóch rzeczy nie możesz być pewien:
- koloru włosów
- nazwiska
Kolor włosów

Zaczynając od tego pierwszego, to dla bardziej dociekliwych Internet jeszcze pamięta mnie w ciemnych włosach, bo urodziłam się jako brunetka.

Nazwisko
Internet też pamięta, że przez większość życia nazywałam się Cieślak. Był nawet moment, że czułam się jak kobieta bez imienia i bez nazwiska, bo większość ludzi mówiła na mnie po prostu Mycha. Nawet rozmowy biznesowe zaczynały się od telefonu: „Przepraszam, czy rozmawiam z Mychą?”, z lekkim, wyczuwalnym, uczuciem skrępowania u rozmówcy. Mój ówczesny pracodawca Michał Wiśniewski mówił do ludzi tylko: zadzwoń do Mychy. A wracając do mojego nazwiska, to noszę je od połowy 2025 roku, więc próżno szukać jakiś starszych doniesień na mój temat 😉.

Świnka morska
Nie będę tutaj rozpisywała się w szczegółach o moim wykształceniu i doświadczeniu zawodowym. Jeśli Cię zainteresuje moja osoba, to zapraszam na LinkedIn.
W czasach mojej młodości mówiło się, że kobieta-informatyk, to taka świnka morska, bo ona też nie jest ani świnka ani morska. Biorąc pod uwagę, że ja pierwszy komputer kupiłam chyba w 1995 roku, to można by rzecz, że jestem taką wieloletnią świnką morską 😂. Tyle powinno Ci wystarczyć, żeby chociaż trochę mi zaufać.
Czemu masz mi ufać?
Nie wiem, ale chciałabym… Możesz spróbować? Już Ci mówię o co mi chodzi. Jeśli dotarłaś do tego etapu to już raczej wiesz, że młoda to ja nie jestem. 😜 Zdradzę Ci tajemnicę: wszyscy wokół mnie też sporo się postarzeli. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze jeden element: świat zaczął zapier… znaczy pędzić. Sztuczna Inteligencja na każdym kroku. Nie wiadomo już komu ufać i o co chodzi. Niby można to olać i wyjechać w Bieszczady. Problem jednak polega na tym, że może i jestem stara, ale nie aż tak stara, żeby nie musieć się tym przejmować. Raport Światowego Forum Ekonomicznego, które było w styczniu 2026 roku, jest bezwzględny: AI zmieni obraz świata pod względem tego jakie zawody będą na rynku: bardzo dużo odejdzie, ale jeszcze więcej się pojawi. I to do 2030 roku. Noż kurde, to ja jeszcze wtedy będę musiała być czynna zawodowo. A Ty? Ile Ci zostało do emerytury? Niestety, wszystko się zmienia i nowy świat wymaga jednak otwarcia się na nowości technologiczne i, co by nie mówić spięcia dupy i ruszenia mózgownicy. A ja coraz częściej słyszę od koleżanek: nie chce mi się, to dla młodych.
Serio😱?!!!!!!!!!!!
Czy poza tym, że to wszystko jest trochę przerażające, ze względu na ilość zmian i ich tempo, to naprawdę nie widzisz w tym okazji? Powstanie dwa razy więcej zawodów niż jest. Sztuczna Inteligencja, jeśli wykorzystamy ją z głową, może naprawdę przyspieszyć wiele nudnych zadań, a Ty będziesz miała czas na te ciekawsze. Mówię Ci, naprawdę warto. Niektóre koleżanki mówią: łatwo ci mówić, Ty masz łatwiej.
OK. Więc mam taki pomysł. Ja spróbuję chociaż trochę tego ogarnąć za Ciebie. Prawdą jest, że mi jest trochę łatwiej, bo mam dobrą bazę. Sztuczną inteligencję to ja miałam jeszcze na 2 czy 3 roku studiów, w każdym razie w latach 90. Dlatego biorę to na klatę i postaram się oddzielić ziarna od plew, wyłuskać to co najważniejsze, żeby i Tobie było łatwiej. Będę nagrywała filmiki, pisała posty. Spróbuję przekazać Ci najważniejszą wiedzę w sposób jak najłatwiejszy do przyswojenia, nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś zupełnie nietechniczna.
Przepraszam, jeśli czasem jednak będę zajeżdżała bełkotem informatycznym. Ponad 30 lat pracy w tym środowisku, mogło mnie trochę skrzywić. Jeśli więc, cokolwiek, będzie dla Ciebie niezrozumiałe – nie czaj się i natychmiast do mnie pisz. Na stronie Kontakt masz formularz.

Ale po co to wszystko robię? Powiem teraz coś, co zrozumieją tylko korpoludki, do których się zaliczam: pół życia w korporacji spowodowało, że zaczęłam myśleć: qrcze, ale co ja zrobiłam dla świata? Jaki sens ma to moje klepanie w klawiaturę w korpo? Dlatego stworzyłam smartNET cafe. Wymarzyłam ją sobie jako taką wirtualną kawiarenkę dla kobiet, które będą razem się wspierać w tym pędzącym Pendolino, jakim stał się nasz świat. Widzisz już to oczami wyobraźni? Pędzi pociąg, a my mamy w nim swój wagon restauracyjny, siedzimy rozmawiamy, śmiejemy się. Bo to jest właśnie to, co chciałabym zrobić: pomóc osobom mniej technicznym przetrwać w obecnej rzeczywistości. Chcesz zostać ze mną? To zapraszam Cię na moje social media. Linki masz na górze strony i w stopce.

Zasubskrybuj, obserwuj, pytaj, bądźmy w tym razem. Daj mi znać czy misja, którą sobie wymyśliłam, jest komuś potrzebna. Z racji, że całe życie nadawałam raczej z drugiego fotela, to jeszcze nie umiem w rolki, ale chyba coraz lepiej radzę sobie w dłuższe filmy. Dlatego zapraszam Cię na mój kanał na YouTube: https://www.youtube.com/@smartNET-cafe.
Pozdrawiam Cię serdecznie,
Marzena Pawłowska
P.S. (Boże jak ja od dziecka uwielbiałam „P.S.” nawet czasem je numerowałam P.S.1, P.S2. Też tak miałaś?) Czy wiesz, że niektórych zdjęć na tej stronie nigdy wcześniej nie opublikowałam?

